Graham Masterton, brytyjski pisarz grozy, przybył z wizytą do Polski tym razem z misją wspomagającą akcję charytatywną na rzecz Domu Dziecka w Górcu, w powiecie Strzelin. Został zaproszony przez Organizację Pożytku Publicznego - Stowarzyszenie Sztukater, która organizuje spotkania z kulturą i literaturą, szczególnie propagując je w rejonach, gdzie dostęp nie jest tak pełny jak dla mieszkańców dużych aglomeracji miejskich. Graham Masterton, znany ze swojej pracy na rzecz różnych organizacji charytatywnych, zdecydował, że dzieci z tego właśnie Domu Dziecka w Górcu mogłyby również skorzystać z jego wsparcia. Zgodził się uczestniczyć w happeningu literackim wraz z wieloma polskimi autorami zaangażowanymi w ten projekt i przyjął zaproszenie na LiteraTurę II. Oprócz spotkań z czytelnikami, podpisywania książek i rozmów z ludźmi przychodzącymi na warsztaty, był bardzo zainteresowany wizytą w Domu Dziecka i jego wychowankami, szczególnie po obserwacji ich twórczych działań w czasie warsztatów literacko-plastycznych Katarzyny Georgiou, autorki książek "Strefa Bałaganu" i "Funky Poems Treasury", które odbywały się w pobliżu Wieży Ratuszowej – miejsca spotkań autorskich.
fot. z bloga In-bed-with-books
Wychowankowie Domu Dziecka w Górcu mieli okazję spotkać się z Grahamem nieformalnie, gdy rozmawiał z nimi podczas tychże warsztatów, interesując się ich spontaniczną twórczością, podziwiając drewniane konstrukcje i robiąc zdjęcia ich prac. Nieco później, został obdarowany Certyfikatem Uznania wraz z zaproszeniem do Domu Dziecka przez panią dyrektor Agnieszkę Tekielę. W niedzielę, 24 sierpnia w placówce odbyło się spotkanie z dziećmi, które choć już znały odwiedzającego je mistrza horroru, nie były zbyt ufne. Ale lody zostały przełamane wraz z pierwszą opowiedzianą historią grozy, którą miałam przyjemność tłumaczyć. Uzyskaliśmy również zgodę dyrektora na publikację zdjęć ze spotkania, za co dziękujemy.
fot. Alicja Koryś
Horror dla dzieci o wydźwięku edukacyjnym był i dla mnie pierwszy raz usłyszanym. Dzieci słuchały z uwagą i wypiekami na twarzy, szczególnie najkrótszej historyjki o małym chłopcu, którego tata próbował zrozumieć jego strach przed małym chłopcem skrywającym się pod jego łóżkiem... W trakcie tego spotkania poznałam Grahama Mastertona ze strony niewspomnianej w jego biografii. Okazał się być wspaniałym bajarzem i aktorem, co można zobaczyć na zdjęciu poniżej; dzieci były oczarowane zmianami tonacji głosu charakterów w opowiadaniu i uważnie słuchały każdego słowa wypowiadanego tak po angielsku jak i po polsku. Nieźle się ubawiłam, dostosowując własną mimikę i gesty w tym „teatrzyku grozy".
fot. Alicja Koryś
Graham opowiadał dzieciom o rzeczach, które uznaje za ważne w życiu, między innymi o realizacji marzeń i pozytywnym spojrzeniu na wszystkie doświadczenia jakie życie stawia na naszej drodze, nawet wówczas, gdy nie są one ani przyjemne ani dobre. Człowiek upada wiele razy ale i podnosi się – w życiu trzeba iść do przodu pomimo wszystko i poznawać siebie. W pewnym momencie, jeden z chłopców przyniósł mały notesik, prosząc Grahama o autograf. Nie tylko go dostał – wraz z autografem pojawił się obrazek karykatury właściciela notesu, opatrzony nadanym imieniem a la Masterton ;)
fot. Alicja Koryś
fot. Alicja Koryś
Nie dziwota, że zaraz po tym ustawiła się kolejka chętnych na obrazki! Nikt nie został odesłany z kwitkiem. Każde dziecko otrzymało jedyny w swoim rodzaju prezent od brytyjskiego pisarza. To było naprawdę niesamowite obserwować jak łatwo i płynnie Graham radzi sobie z najmłodszą widownią i czytelnikami.
fot. Alicja Koryś
fot. Alicja Koryś
Pod koniec wizyty dzieci poprosiły o grupowe zdjęcie. I doprawdy, z ręką na sercu przyznaję, że nie wiem, kogo nasze wykrzywione twarze z drugiego ujęcia mogłyby przestraszyć ;)
fot. Alicja Koryś
fot. Alicja Koryś
Zostaliśmy jeszcze oprowadzeni przez dzieci i opiekunów po całym budynku, łącznie z pokojami dzieci i mieszkaniem dla pełnoletnich wychowanków, którzy uczą się zarządzania i dbania o własne „gospodarstwo" zanim opuszczą Dom Dziecka. Każde dziecko chciało pokazać Grahamowi swoje zabawki, gry i dekoracje pokoju. I widać było, że cieszą się z wizyty – wysprzątały pokoje na błysk!
fot. Alicja Koryś
Jestem pewna, że to specjalne spotkanie autorskie i wizyta sławnego i pełnego humoru pisarza na długo zapadnie w pamięć wychowanków tejże placówki. W mojej pamięci jest zapisana uśmiechami na twarzach dzieci i rysunkowymi bohaterami bajkowych postaci Mistrza Horroru.
fot. Katarzyna Georgiou
Obserwacja Grahama Mastertona w jego pracy z dziećmi była dla mnie ciekawym doświadczeniem, a poznanie go od strony wrażliwości i delikatności w powodzi horrorów życiowych tym bardziej cenne. Dziękuję Horr-Mistrzu. Brrrrrrrrr!
Tekst: Katarzyna Georgiou.
Świat dziwny, świat senny w marzenia zaklęty...
BLOG AUTORSKI KATARZYNY GEORGIOU
Zapraszam w świat kobiecej tajemnicy, gdzie serce rozpoczyna swój spacer wokół zewnętrza ciała... gdzie Wiatr mówi do Księżyca: "Zdmuchnę Cię!"
Welcome to my Imagination's World :)
Zapraszam w świat kobiecej tajemnicy, gdzie serce rozpoczyna swój spacer wokół zewnętrza ciała... gdzie Wiatr mówi do Księżyca: "Zdmuchnę Cię!"
Welcome to my Imagination's World :)
Strony
poniedziałek, 1 września 2014
piątek, 29 sierpnia 2014
Graham Masterton singing "A mother's lament" Wroclaw, 22.08.2014.
Graham Masterton singing "A mother's lament" Wrocław, 22.08.2014. Udało się go do tego namówić po raz drugi. Pierwszy raz zaśpiewał tę piosenkę w Białymstoku ;) Ale też grupa polskich autorów przygotowała polską wersję i jako niespodziankę zaśpiewała ją dla wszystkich zgromadzonych w Matrasie jako wstęp do wersji Grahama. :)
środa, 27 sierpnia 2014
GRAHAM MASTERTON’S VISIT IN CHILD’S HOME IN GÓRZEC - Literatura II Strzelin 2014, Stowarzyszenie Sztukater
GRAHAM MASTERTON’S VISIT IN CHILD’S HOME IN GÓRZEC
Literatura II Strzelin 2014, Stowarzyszenie Sztukater
Graham Masterton, British writer of horrors and thrillers, visited Poland this time with a mission of raising money for Child’s Home in Górzec near Strzelin. He was invited by non-profit Sztukater Society that organizes cultural events and more importantly takes culture, especially literature, into places that are away from big cultural centers. Graham Masterton is known for his work for various charities and decided that children from this particular home could use some of his help. He kindly agreed to join various Polish authors involved in the project and accepted invitation to the event LiteraTura II. Besides his meetings with readers, signing books and talking with people during the three day event, he was most interested in visiting the Child’s Home and its charges – especially because he has seen them “creatively messing around” on Saturday’s workshop with Katarzyna Georgiou, the author of the books “Strefa Bałaganu” and “Funky Poems Treasury”, in the vincinity of the Town’s Tower, where all the author meetings took place.
Foto from In-bed-with-books blog
The children from the Child’s Home in Górzec, had a chance to meet Graham informally as he talked with them during the workshop of creative constructing, showing interest in their work and taking pictures of their constructions. After that, he has got invitation to visit their home, what took place on Sunday afternoon, on August 24th. The principal, Agnieszka Tekiela, presented Graham with the Certificate of Appreciation and organized the meeting with the children. As a principal, she gave the permission to publish the photos from our visit there. Most of the pupils already knew the Master of Horrors, however they were still unsure and kind of edgy at the beginning. The ice was broken with the first story that Graham Masterton told them and I had a pleasure of translating.
Fot. by Alicja Koryś
An educational horror for the kids! It was the first for me too ;) The children also listen with the rapt attention to the shortest horr-story about the little boy in and under the bed scarred of the little boy under and then in bed, while his daddy tried to figure out what’s going on. I just learned a bit about Graham Masterton that you cannot find in his biography. He is an exceptional storyteller and an actor as well, what can be seen on the picture below – the kids were mesmerized by the changes of his voice and attentive to the spoken word. I had fun following his lead in this performance.
Fot. by Alicja Koryś
Graham told them about things that he considers important in life – like following our dreams and getting up and go forwards when the life does not treat us well. Then, all of a sudden, one of the boys came with the little notebook and asked Graham for the autograph. Not only did he got it, but a great drawing of himself too in a sort of a cartoon a la Masterton ;)
Fot. By Alicja Koryś
Fot. by Alicja Koryś
After that, all the kids went into line and asked for the pictures – no one was sent away! All the children present got a “one of a kind” gift from the British writer. It was amazing, really, to see how easygoing person Graham is and how skilled in managing the youngest audience.
Fot. by Alicja Koryś
Fot. by Alicja Koryś
At the end of the visit the group photos were taken. And honestly, I have no idea whom do we want to frighten judged by the expressions from the second photo ;)
Fot. by Alicja Koryś
Fot. by Alicja Koryś
Then we went upstairs to see children’s rooms and took the tour of the whole object, looking at the dining and common areas and also apartments for the young adults who learn there to manage their own household before leaving Child’s Home and returning to society. The kids readily showed Graham their toys, games and décor. And they actually cleaned their rooms spic and span in preparation for such a guest’s visit ;)
Fot. by Alicja Koryś
I am sure, that this special visit and meeting with a famous and full of humor writer will stay in children’s memory for a long time. In my memory, Graham Masterton will be pictured drawing heroes for the boys and princesses and witches for the girls :) I liked and never forget the happy smiles on kids faces that those pictures brought to shine.
It was enormous learning experience and a pleasure to get to know one of the British authors from the sensitive side in all the horrors served us by life. Thank you Graham Masterton. Brrrrrrrrrrrrr!
Written by Katarzyna Georgiou
Literatura II Strzelin 2014, Stowarzyszenie Sztukater
Graham Masterton, British writer of horrors and thrillers, visited Poland this time with a mission of raising money for Child’s Home in Górzec near Strzelin. He was invited by non-profit Sztukater Society that organizes cultural events and more importantly takes culture, especially literature, into places that are away from big cultural centers. Graham Masterton is known for his work for various charities and decided that children from this particular home could use some of his help. He kindly agreed to join various Polish authors involved in the project and accepted invitation to the event LiteraTura II. Besides his meetings with readers, signing books and talking with people during the three day event, he was most interested in visiting the Child’s Home and its charges – especially because he has seen them “creatively messing around” on Saturday’s workshop with Katarzyna Georgiou, the author of the books “Strefa Bałaganu” and “Funky Poems Treasury”, in the vincinity of the Town’s Tower, where all the author meetings took place.
Foto from In-bed-with-books blog
The children from the Child’s Home in Górzec, had a chance to meet Graham informally as he talked with them during the workshop of creative constructing, showing interest in their work and taking pictures of their constructions. After that, he has got invitation to visit their home, what took place on Sunday afternoon, on August 24th. The principal, Agnieszka Tekiela, presented Graham with the Certificate of Appreciation and organized the meeting with the children. As a principal, she gave the permission to publish the photos from our visit there. Most of the pupils already knew the Master of Horrors, however they were still unsure and kind of edgy at the beginning. The ice was broken with the first story that Graham Masterton told them and I had a pleasure of translating.
Fot. by Alicja Koryś
An educational horror for the kids! It was the first for me too ;) The children also listen with the rapt attention to the shortest horr-story about the little boy in and under the bed scarred of the little boy under and then in bed, while his daddy tried to figure out what’s going on. I just learned a bit about Graham Masterton that you cannot find in his biography. He is an exceptional storyteller and an actor as well, what can be seen on the picture below – the kids were mesmerized by the changes of his voice and attentive to the spoken word. I had fun following his lead in this performance.
Fot. by Alicja Koryś
Graham told them about things that he considers important in life – like following our dreams and getting up and go forwards when the life does not treat us well. Then, all of a sudden, one of the boys came with the little notebook and asked Graham for the autograph. Not only did he got it, but a great drawing of himself too in a sort of a cartoon a la Masterton ;)
Fot. By Alicja Koryś
Fot. by Alicja Koryś
After that, all the kids went into line and asked for the pictures – no one was sent away! All the children present got a “one of a kind” gift from the British writer. It was amazing, really, to see how easygoing person Graham is and how skilled in managing the youngest audience.
Fot. by Alicja Koryś
Fot. by Alicja Koryś
At the end of the visit the group photos were taken. And honestly, I have no idea whom do we want to frighten judged by the expressions from the second photo ;)
Fot. by Alicja Koryś
Fot. by Alicja Koryś
Then we went upstairs to see children’s rooms and took the tour of the whole object, looking at the dining and common areas and also apartments for the young adults who learn there to manage their own household before leaving Child’s Home and returning to society. The kids readily showed Graham their toys, games and décor. And they actually cleaned their rooms spic and span in preparation for such a guest’s visit ;)
Fot. by Alicja Koryś
I am sure, that this special visit and meeting with a famous and full of humor writer will stay in children’s memory for a long time. In my memory, Graham Masterton will be pictured drawing heroes for the boys and princesses and witches for the girls :) I liked and never forget the happy smiles on kids faces that those pictures brought to shine.
It was enormous learning experience and a pleasure to get to know one of the British authors from the sensitive side in all the horrors served us by life. Thank you Graham Masterton. Brrrrrrrrrrrrr!
Written by Katarzyna Georgiou
Czytelnik o LiteraTurze II - nadesłane na maila :)
Dzisiaj spotkała mnie wielka niespodzianka - otworzyłam skrzynkę mailową i odkryłam w niej list od jednego z czytelników, który był obecny na LiteraTurze II. Bez zbędnego wstępu przedstawiam wrażenia Krystiana Pawłowskiego :)
"Witam,
nazywam się Krystian Pawłowski i chciałbym podzielić się moimi wrażeniami z mającego miejsce w miniony weekend w Strzelinie, festiwalu Literatura II. Zacząłem śledzić wszystkie doniesienia odnośnie tej imprezy kiedy w korespondencji ze mną, napomknął o niej Graham Masterton. Początkowo miałem zamiar odwiedzić tylko Wrocław ale gdy tylko okazało się, że całe przedsięwzięcie jest charytatywne a jeden z moich ulubionych pisarzy pojawi się aby pomóc zebrać fundusze na Dom Dziecka wiedziałem, że moja wizyta w Strzelinie jest nieunikniona. Nie wiedziałem jeszcze wtedy co tak naprawdę oznaczać będzie ona dla mnie ale dziś wiem, że popełniłbym duży błąd nie przyjeżdżając.
Już podczas spotkania w Matrasie w piątkowe popołudnie dało się odczuć, że to co przede wszystkim stworzy niezapomnianą atmosferę i pozwoli wyryć w pamięci radosne wspomnienia, to ludzie. Ludzie którzy chcieli wspólnie przeżywać kulturę i pokazać ile ona dla nich znaczy. I choć cała uwagę była tego dnia skupiona na Panu Mastertonie to był to idealny wstęp do tego co czekało mnie w dniu następnym.
W sobotę w Strzelinie po raz pierwszy miałem okazję porozmawiać z Grahamem trochę dłużej. Każdy kto go poznał wie, jaki potrafi być zabawny, zarazem nie tracąc absolutnie ani cząstki ze swojego brytyjskiego taktu i elokwencji. Podczas naszej rozmowy bardzo zgrabnie wdał się w "polemikę" z kilkuletnim chłopcem, rozbawiając go i robiąc sobie z nim zdjęcie. Po raz pierwszy spotkałem się z Grahamem w Warszawie podczas jego ostatniej wizyty w naszym kraju ale była to wizyta promocyjna i określona dość sztywnymi regułami organizacyjnymi. Tutaj, w Strzelinie było więcej swobody, atmosfera była bardziej rodzinna i piknikowa.
Po pełnym emocji spotkaniu czekały mnie kolejne. Pani Ewa Bauer, pisarka z Krakowa, mimo, że pisze powieści głównie skierowane do kobiet urzekła mnie swoją szczerością w odpowiedziach na pytania. Gdy czegoś nie wiedziała po prostu mówiła że tego nie wie albo nie jest pewna. Pan Paweł Pollak z dumą opisał mi swoje utwory literackie a nawet podarował mi gratis jedną książkę. Muszę też wspomnieć o Pani Wandzie Szymanowskiej, która bardzo zaangażowała się ze mną w dyskusję o polskich pisarzach i książkach a także przedstawiła mnie Kaji Karczewskiej, która okazała się być najjaśniejszym promieniem słońca jaki ostatnio padł na moją twarz. Razem spędziliśmy czas na odbytym w Ratuszu kabarecie a wieczorem jeszcze zdążyliśmy złapać i namówić na wspólną rozmowę i zdjęcie Grahama Mastertona.
Żałuję, że nie mogłem być na festiwalu w ostatnim dniu jego trwania ale widziałem wiele zdjęć i jestem przekonany, że wszyscy dobrze się bawili. Na koniec chciałbym skierować specjalne podziękowania do Pani Katarzyny Georgiou. Choć dopiero w ostatnich momentach mojego pobytu w Strzelinie udało mi się zamienić z Panią kilka słów chcę powiedzieć, że to była wielka przyjemność móc Panią poznać. Znakomicie poradziła sobie Pani z przyjęciem naszego gościa honorowego, była Pani wszędzie tam gdzie była potrzebna, zawsze gotowa do pomocy i służyła radą. Pani postawa powinna służyć za wzór dla osób zajmujących się kulturą. Jeszcze raz gratuluję. Moim jedynym żalem, pozostawiającym małą dziurkę w oceanie pełnym wody radości pozostaje fakt, że nie zdążyłem osobiście poznać i porozmawiać z Kamilą Graczyk, redaktorem naczelnym firmy Sztukater. Ale nie ma tego złego... Będę mieć powód aby ponownie odwiedzić festiwal LITERATURA. Zawsze znajdzie się ktoś ciekawy do poznania. A ja uwielbiam poznawać ciekawych ludzi."
Pozdrawiam,
Krystian
"Witam,
nazywam się Krystian Pawłowski i chciałbym podzielić się moimi wrażeniami z mającego miejsce w miniony weekend w Strzelinie, festiwalu Literatura II. Zacząłem śledzić wszystkie doniesienia odnośnie tej imprezy kiedy w korespondencji ze mną, napomknął o niej Graham Masterton. Początkowo miałem zamiar odwiedzić tylko Wrocław ale gdy tylko okazało się, że całe przedsięwzięcie jest charytatywne a jeden z moich ulubionych pisarzy pojawi się aby pomóc zebrać fundusze na Dom Dziecka wiedziałem, że moja wizyta w Strzelinie jest nieunikniona. Nie wiedziałem jeszcze wtedy co tak naprawdę oznaczać będzie ona dla mnie ale dziś wiem, że popełniłbym duży błąd nie przyjeżdżając.
Już podczas spotkania w Matrasie w piątkowe popołudnie dało się odczuć, że to co przede wszystkim stworzy niezapomnianą atmosferę i pozwoli wyryć w pamięci radosne wspomnienia, to ludzie. Ludzie którzy chcieli wspólnie przeżywać kulturę i pokazać ile ona dla nich znaczy. I choć cała uwagę była tego dnia skupiona na Panu Mastertonie to był to idealny wstęp do tego co czekało mnie w dniu następnym.
W sobotę w Strzelinie po raz pierwszy miałem okazję porozmawiać z Grahamem trochę dłużej. Każdy kto go poznał wie, jaki potrafi być zabawny, zarazem nie tracąc absolutnie ani cząstki ze swojego brytyjskiego taktu i elokwencji. Podczas naszej rozmowy bardzo zgrabnie wdał się w "polemikę" z kilkuletnim chłopcem, rozbawiając go i robiąc sobie z nim zdjęcie. Po raz pierwszy spotkałem się z Grahamem w Warszawie podczas jego ostatniej wizyty w naszym kraju ale była to wizyta promocyjna i określona dość sztywnymi regułami organizacyjnymi. Tutaj, w Strzelinie było więcej swobody, atmosfera była bardziej rodzinna i piknikowa.
Po pełnym emocji spotkaniu czekały mnie kolejne. Pani Ewa Bauer, pisarka z Krakowa, mimo, że pisze powieści głównie skierowane do kobiet urzekła mnie swoją szczerością w odpowiedziach na pytania. Gdy czegoś nie wiedziała po prostu mówiła że tego nie wie albo nie jest pewna. Pan Paweł Pollak z dumą opisał mi swoje utwory literackie a nawet podarował mi gratis jedną książkę. Muszę też wspomnieć o Pani Wandzie Szymanowskiej, która bardzo zaangażowała się ze mną w dyskusję o polskich pisarzach i książkach a także przedstawiła mnie Kaji Karczewskiej, która okazała się być najjaśniejszym promieniem słońca jaki ostatnio padł na moją twarz. Razem spędziliśmy czas na odbytym w Ratuszu kabarecie a wieczorem jeszcze zdążyliśmy złapać i namówić na wspólną rozmowę i zdjęcie Grahama Mastertona.
Żałuję, że nie mogłem być na festiwalu w ostatnim dniu jego trwania ale widziałem wiele zdjęć i jestem przekonany, że wszyscy dobrze się bawili. Na koniec chciałbym skierować specjalne podziękowania do Pani Katarzyny Georgiou. Choć dopiero w ostatnich momentach mojego pobytu w Strzelinie udało mi się zamienić z Panią kilka słów chcę powiedzieć, że to była wielka przyjemność móc Panią poznać. Znakomicie poradziła sobie Pani z przyjęciem naszego gościa honorowego, była Pani wszędzie tam gdzie była potrzebna, zawsze gotowa do pomocy i służyła radą. Pani postawa powinna służyć za wzór dla osób zajmujących się kulturą. Jeszcze raz gratuluję. Moim jedynym żalem, pozostawiającym małą dziurkę w oceanie pełnym wody radości pozostaje fakt, że nie zdążyłem osobiście poznać i porozmawiać z Kamilą Graczyk, redaktorem naczelnym firmy Sztukater. Ale nie ma tego złego... Będę mieć powód aby ponownie odwiedzić festiwal LITERATURA. Zawsze znajdzie się ktoś ciekawy do poznania. A ja uwielbiam poznawać ciekawych ludzi."
Pozdrawiam,
Krystian
niedziela, 24 sierpnia 2014
Strefa Bałaganu podczas LiteraTury II 2014 w Strzelinie :)
Bardzo dziękuję gościom, blogerom i recenzentom za wnikliwe obserwacje i uwiecznienie wydarzenia na zdjęciach Jako zapracowany autor, nie miałam czasu na robienie dokumentacji własnoręcznie ;) Piękne dzięki autorce blogu In-bed-with-books za te zdjęcia ze Strefy Bałaganu w Strzelinie na LiteraTurze II, zorganizowanej przez Stowarzyszenie Sztukater :)
In bed with books: LiteraTura II Strzelin 2014 - relacja
In bed with books: LiteraTura II Strzelin 2014 - relacja: Nie do końca byłam pewna, czy plan zostanie zrealizowany, ale udało się. Wraz z mężem dotarliśmy do Strzelina na wydarzenie kulturalne Li...
Nadesłane przez recenzenta - LiteraTura II w Strzelinie :)
Dominika Szymczak, recenzentka mojej angielskiej książki dla dzieci nadesłała zdjęcie z LiteraTury II w Strzelinie: "Podczas rozmowy z panią Katarzyną Georgiou, autorką świetnych wierszyków dla dzieci pt."Funky Poems Treasury" :)
piątek, 22 sierpnia 2014
LiteraTura II Strzelin 2014 rozpoczęta konferencją we Wrocławiu :)
Bardzo udane spotkanie w księgarni Matras dzisiejszego wieczoru - poproszono mnie o tłumaczenie w czasie spotkania z mistrzem grozy, co też uczyniłam z wielką przyjemnością, a fotografie nadesłała czytelniczka, która przyszła na spotkanie i konferencję prasowa otwierającą LiteraTurę II. Do zobaczenia jutro i w niedzielę w Strzelinie na warsztatach Strefy Bałaganu, a kto chce podziwiać występ Grahama Mastertona w kabarecie autorskim, to tylko w sobotnim Strzelinie :)
Witam, kochani czytelnicy, znajomi i przyjaciele przed wydarzeniem literacko-muzycznym LiteraTura II Strzelin 2014 organizowanym przez Stowarzyszenie Sztukater w dniach 23-24 sierpnia, w którym będę brała udział wraz z kilkudziesięcioma polskimi pisarzami oraz gościem specjalnym Grahamem Mastertonem. Śpieszę z informacją organizacyjną byście mogli, jeśli zechcecie, zaplanować sobie ten nadchodzący weekend i piątkowe popołudnie Zaczynamy we Wrocławiu, 22.08 o godz. 15:00 w księgarni Matras na ul. Świdnickiej konferencją prasową i warsztatem Grahama "Z grozą w tle" oraz podpisywaniem książek. Będzie można porozmawiać z pisarzami https://www.youtube.com/watch?v=w7N8jftcbKk oraz zwiedzić z nami Wrocław i uczestniczyć w uwalnianiu książek wieczorem przy fontannie w Parku Szczytnickim o godz. 22:00. W sobotę i niedzielę przenosimy literacko-muzyczny happening do Strzelina - klimatycznego miasta, które otworzyło dla nas rynek, Wieżę z salami o ciekawych nazwach i parę innych interesujących miejsc - moich czytelników i tych, którzy zechcą zapoznać się z moją twórczością zapraszam do rynku na "Strefę Bałaganu" dla dzieci i rodziców w godzinach 14:00-15:30 i 17:00-18:30 oraz na wieczór poetycki dla dorosłych o godz 20:00 do Wieży i choć przewrotnie przydzielono mnie z piękniejszą siostrą prozy do Sali Tortur, obiecuję, że prezentacja "Światów dwóch w pogoni za Leśnym Lichem" upłynie w atmosferze dozwolonych działań interpersonalnych Do zobaczenia na LiteraTurze II :)
:)
Witam, kochani czytelnicy, znajomi i przyjaciele przed wydarzeniem literacko-muzycznym LiteraTura II Strzelin 2014 organizowanym przez Stowarzyszenie Sztukater w dniach 23-24 sierpnia, w którym będę brała udział wraz z kilkudziesięcioma polskimi pisarzami oraz gościem specjalnym Grahamem Mastertonem. Śpieszę z informacją organizacyjną byście mogli, jeśli zechcecie, zaplanować sobie ten nadchodzący weekend i piątkowe popołudnie Zaczynamy we Wrocławiu, 22.08 o godz. 15:00 w księgarni Matras na ul. Świdnickiej konferencją prasową i warsztatem Grahama "Z grozą w tle" oraz podpisywaniem książek. Będzie można porozmawiać z pisarzami https://www.youtube.com/watch?v=w7N8jftcbKk oraz zwiedzić z nami Wrocław i uczestniczyć w uwalnianiu książek wieczorem przy fontannie w Parku Szczytnickim o godz. 22:00. W sobotę i niedzielę przenosimy literacko-muzyczny happening do Strzelina - klimatycznego miasta, które otworzyło dla nas rynek, Wieżę z salami o ciekawych nazwach i parę innych interesujących miejsc - moich czytelników i tych, którzy zechcą zapoznać się z moją twórczością zapraszam do rynku na "Strefę Bałaganu" dla dzieci i rodziców w godzinach 14:00-15:30 i 17:00-18:30 oraz na wieczór poetycki dla dorosłych o godz 20:00 do Wieży i choć przewrotnie przydzielono mnie z piękniejszą siostrą prozy do Sali Tortur, obiecuję, że prezentacja "Światów dwóch w pogoni za Leśnym Lichem" upłynie w atmosferze dozwolonych działań interpersonalnych Do zobaczenia na LiteraTurze II :)
:)
piątek, 25 lipca 2014
Wiersz inspirowany pracą Nicoli i Bartłomieja, wykonaną na warsztatach literacko-plastycznych we wrocławskiej bibliotece na ul. Serbskiej :)
Śmichotek
Guzikowe oczy, guzikowy nos,
jęzor z materiału – taki ze mnie gość!
Każdy kto mnie ujrzy w gromki wpada śmiech,
takim mnie stworzono – samo życie, ech!
Mógłbym występować w komediowym show,
mógłbym też rozbawić w cyrku cały krąg!
Jednak wolę dzieci w radosnej zabawie –
w wyobraźni świecie zawsze jest ciekawie.
Pamiętaj więc kolego, na dobre i złe,
śmiej się do rozpuku, gdy swawola wre.
Zawsze miej w zanadrzu chichot wesolutki –
wybornym się zdaje, by odgonić smutki.
© Katarzyna Georgiou
Kolejna recenzja "Funky Poems Treasury" dzięki uprzejmości portalu Sztukater.pl :)
Katarzyna Georgiou – jest wrocławską poetką, autorką tomików „Światy dwa w pogoni za Leśnym Lichem" (Wrocław 2013) i „Dychotomia Mojej Kobiecej Natury" (2010), trzech tomików wierszy dla dzieci - "Strefa Bałaganu", "Dziecięcy Świat – wiersze dla smyków z wyobraźnią" oraz "Imagination's Light" – w języku angielskim. Pracuje z dziećmi jako anglista w Niepublicznym zespole Edukacyjnym „Alis" we Wrocławiu, propaguje również warsztaty literacko – plastyczne w bibliotekach publicznych, domach kultury, szkołach i przedszkolach. Autorka wiele lat spędziła w Kanadzie, gdzie pracowała jako nauczyciel wychowania przedszkolnego w szkole laboratoryjnej Seneca College Lab School oraz jako wykładowca kursów ECE w Seneca College w Toronto.
Świetnie jest zaczynać naukę języka angielskiego od jak najmłodszych lat. Dzieci wspaniale uczą się języków, wszystko zależy jednak od metody prowadzonej przez nauczyciela. Bardzo częstym zjawiskiem jest po prostu umieszczanie młodego człowieka w grupie dzieci mówiącej obcym językiem. Efekty takich metod są czasem ogromnie zaskakujące. Dziecko potrafi nauczyć się języka dosłownie w parę miesięcy. Przede wszystkim jest tak dlatego, że im młodsze dziecko, to nie wstydzi się jak popełnia błędy przy wymowie. To my dorośli z reguły mamy z tym kłopot. Dziecko metodą prób i błędów, wielokrotności powtórzeń dochodzi z reguły bardzo szybko do perfekcyjnej wymowy. Zdecydowanie dobrymi pomocami są wszelkiego typu piosenki czy też wierszyki lub śmieszne scenki. Wierszyki Katarzyny Georgiou na pewno im przypadną do gustu. Mój 8-letni synek od razu wybrał sobie jeden, który zaczął wyśpiewywać na wszelkie możliwe sposoby.
Hello Everybody!
Hello, hello, and how do you do?
Hello, hello, I'm fine. How are you?
I'm happy to be here, to be here with you,
Hello, hello and how do you do?
Autorka ukazuje czytelnikowi, że nauka angielskiego absolutnie nie musi być nudna. Jej wierszyki są ogromnie zabawne, pełne rymów co zdecydowanie służy lepszemu przyswajaniu przez młodego odbiorcę, pełne onomatopei i zabawnych postaci. Służą nie tylko do nauki lecz również do wspaniałej zabawy.. Zbiorek jest przezabawnie ilustrowany przez Virginię Issel – Balcar, absolwentkę Politechniki Wrocławskiej. Artystka ta jest twórczynią Patchworkowej Pracowni Projektowej „Imagine". Jej ilustrację ogromnie rozbudzają wyobraźnię jak i świetnie bawią. Są ogromnie interesujące, śmieszne i naprawdę same w sobie zasługują już na uznanie. Muszę przyznać, że z ogromną uwagą oglądnęłam każdy obrazek i każdy z kolei rozbawił mnie czym innym.
I feel good – Hello song
I feel good, I feel good
when I say hello to you!
In the morning and at noon,
in the evening that comes soon.
I'm so happy, I'm so glad
having you for friends like that!
Dzięki temu tomikowi dzieci poznają ciekawe słowa oraz melodię języka angielskiego. Rytm wierszyków ułatwia zapamiętanie wyrazów jak i całych idiomów. Myślę, że świetnym uzupełnieniem byłaby płyta. Dzieci skorzystałyby wtedy zarówno ze słuchu, jak i wzroku co wydaje mi się dałoby jeszcze lepszy rezultat. Jednak trzeba przyznać, że zbiór ten bardzo dobrze zapełnia lukę na rynku wydawniczym i jest świetną propozycją pomocy zarówna dla nauczycieli jak i rodziców. Zdecydowanie polecam go zarówno dzieciom w wieku przedszkolnych, które dopiero zaczynają przygodę z językiem angielskim jak i tym, które już się uczą.. Wierszyki będą świetną pomocą do utrwalenia poznanego już materiału.
Recenzent: Jezyna 22
Świetnie jest zaczynać naukę języka angielskiego od jak najmłodszych lat. Dzieci wspaniale uczą się języków, wszystko zależy jednak od metody prowadzonej przez nauczyciela. Bardzo częstym zjawiskiem jest po prostu umieszczanie młodego człowieka w grupie dzieci mówiącej obcym językiem. Efekty takich metod są czasem ogromnie zaskakujące. Dziecko potrafi nauczyć się języka dosłownie w parę miesięcy. Przede wszystkim jest tak dlatego, że im młodsze dziecko, to nie wstydzi się jak popełnia błędy przy wymowie. To my dorośli z reguły mamy z tym kłopot. Dziecko metodą prób i błędów, wielokrotności powtórzeń dochodzi z reguły bardzo szybko do perfekcyjnej wymowy. Zdecydowanie dobrymi pomocami są wszelkiego typu piosenki czy też wierszyki lub śmieszne scenki. Wierszyki Katarzyny Georgiou na pewno im przypadną do gustu. Mój 8-letni synek od razu wybrał sobie jeden, który zaczął wyśpiewywać na wszelkie możliwe sposoby.
Hello Everybody!
Hello, hello, and how do you do?
Hello, hello, I'm fine. How are you?
I'm happy to be here, to be here with you,
Hello, hello and how do you do?
Autorka ukazuje czytelnikowi, że nauka angielskiego absolutnie nie musi być nudna. Jej wierszyki są ogromnie zabawne, pełne rymów co zdecydowanie służy lepszemu przyswajaniu przez młodego odbiorcę, pełne onomatopei i zabawnych postaci. Służą nie tylko do nauki lecz również do wspaniałej zabawy.. Zbiorek jest przezabawnie ilustrowany przez Virginię Issel – Balcar, absolwentkę Politechniki Wrocławskiej. Artystka ta jest twórczynią Patchworkowej Pracowni Projektowej „Imagine". Jej ilustrację ogromnie rozbudzają wyobraźnię jak i świetnie bawią. Są ogromnie interesujące, śmieszne i naprawdę same w sobie zasługują już na uznanie. Muszę przyznać, że z ogromną uwagą oglądnęłam każdy obrazek i każdy z kolei rozbawił mnie czym innym.
I feel good – Hello song
I feel good, I feel good
when I say hello to you!
In the morning and at noon,
in the evening that comes soon.
I'm so happy, I'm so glad
having you for friends like that!
Dzięki temu tomikowi dzieci poznają ciekawe słowa oraz melodię języka angielskiego. Rytm wierszyków ułatwia zapamiętanie wyrazów jak i całych idiomów. Myślę, że świetnym uzupełnieniem byłaby płyta. Dzieci skorzystałyby wtedy zarówno ze słuchu, jak i wzroku co wydaje mi się dałoby jeszcze lepszy rezultat. Jednak trzeba przyznać, że zbiór ten bardzo dobrze zapełnia lukę na rynku wydawniczym i jest świetną propozycją pomocy zarówna dla nauczycieli jak i rodziców. Zdecydowanie polecam go zarówno dzieciom w wieku przedszkolnych, które dopiero zaczynają przygodę z językiem angielskim jak i tym, które już się uczą.. Wierszyki będą świetną pomocą do utrwalenia poznanego już materiału.
Recenzent: Jezyna 22
Subskrybuj:
Posty (Atom)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)





.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)








.jpg)
