Świat dziwny, świat senny w marzenia zaklęty...

BLOG AUTORSKI KATARZYNY GEORGIOU
Zapraszam w świat kobiecej tajemnicy, gdzie serce rozpoczyna swój spacer wokół zewnętrza ciała... gdzie Wiatr mówi do Księżyca: "Zdmuchnę Cię!"
Welcome to my Imagination's World :)

niedziela, 22 lutego 2015

BIBLIOTEKI SZKOLNE ONLINE: Dziękujemy!

BIBLIOTEKI SZKOLNE ONLINE: Dziękujemy!: Do grona przyjaciół bibliotek szkolnych dołączyła  PANI KATARZYNA GEORGIOU wrocławska poetka, autorka wierszy dla starszych i młodszy...

środa, 18 lutego 2015

BIBLIOTEKI SZKOLNE ONLINE: Poetka u nas była!

BIBLIOTEKI SZKOLNE ONLINE: Poetka u nas była!: 29 stycznia 2015 roku biblioteka Zespołu Szkół w Chwaliszewie gościła wrocławską poetkę, autorkę trzech tomików wierszy dla dzieci panią Ka...

czwartek, 12 lutego 2015

W obronie czarnego kota w piątek 13-tego ;)

To nieprawda, że piątek 13 przynosi plagi same... U mnie tylko plusy, a mój czarny kot całą noc mruczał mantry "Purrrrrrrr, jutro piękny dzień dla ciebie, purrrrrrr"... Zapisałam sen, a może nie sen...Bo "Komu mruczy kot"?


Komu mruczy kot

Chciałabym raz jeszcze komuś powiedzieć
kocham cię…

pod gładzącą bezwiednie dłonią
tylko grzbiet czarnego kota
pręży się z lubością

rozumiemy się bez słów
on mruczy kołysanki
ja zaś wtulam się w jego futro
pachnące miodem nie wiedzieć czemu

miękkość ciepło i czułość
dostrzegam w złotych ślepiach
błyskających aksamitną nocą

kochajmy koty
czasem tylko one łowią każdy szelest szepczących warg

© Katarzyna Georgiou

Walentynki literackie 12.02. 2015

WALENTYNKI LITERACKIE
zorganizowane we wrocławskim "Kalamburze" przez Stowarzyszenie Autorów Polskich Oddział we Wrocławiu już za nami. Było przeuroczo. Walentynki prowadziła niezastąpiona Magdalena Knedler-Zając. Swoje teksty prezentowały: Kasia Georgiou, Agnieszka Lingas-Łoniewska, Lodzia Bajrakowska, Wiesia Makuszewska i Wiesława Kucięba. Nieobecne też zaistniały (przynajmniej niektóre), bo czytane były teksty Marioli Jarockiej, Eli Śnieżkowskiej-Bielak i Danusi Czerniejewskiej. Oprawę muzyczną zapewniła nam "Balladyna" Beata Sielicka-Kowalska.



"Kolekcja pocałunków" z tomiku Światy dwa...

Delikatne, eteryczne jak motyle skrzydła,
figlarne, cichuteńkie, rozbiegane;
szukają, pytają,
skrywaną prośbą i dreszczem pieszczą…

Dzikie i szalone jak mustangi na prerii,
burzowe, wichrem podszyte;
toczą żywiołu piętno
przez błagające o jeszcze ciało…

Spokojne, głębokie, kojące oddechem
ogarniają szeroką falą oceanu;
czarują toń zmysłów koloru szmaragdów
odmowy nie przyjmując…

I tylko chłonę – zakładnik zmysłów
czuciem opleciona jak tęczy tkaniną;
nie ma we mnie nic oprócz głębi
wypełnionej różem przyjemności…

(C) Katarzyna Georgiou

środa, 11 lutego 2015

Natrafiłam na nieoczekiwaną recenzję... Światy dwa w pogoni za Leśnym Lichem widziane okiem bibliotekarzy :)

Dziś, przeszukując google, znalazłam recenzję mojego tomiku Światy dwa w pogoni za Leśnym Lichem w "Na stronie" Nr2, 2014 - gazecie twórczych bibliotekarzy i przyjaciół. Zapewne pojawiła się tam po spotkaniu w Łodzi, zorganizowanym przez Katamaran Literacki i mogę pewnie podziękować za nią Magdzie Cybulskiej, co niniejszym czynię :) Na stronie 46 tegoż numeru przeczytałam:
https://pl.scribd.com/doc/250919364/Na-Stronie-Nr-2-22-2014
"Magia dnia codziennego, czyli o tomiku wierszy Katarzyny Georgiou

Gdy po raz pierwszy dostałam do ręki tomik wierszy „Światy dwa w pogoni za Leśnym Lichem” Katarzyny Georgiou, myślałam, że zawiera on utwory dla dziecięcej publiczności. Tytuł tomu jest przecież bardzo baśniowy, co może sugerować, dla jakiego odbiorcy są przeznaczone zawarte w nim wiersze. Zagłębiając się jednak w ich lekturę odkryłam, że bardzo się myliłam, gdyż są to wiersze dla dorosłego czytelnika, chociaż podmiot liryczny często patrzy na świat oczami dziecka. Widzi w nim wiele magii oraz baśniowości. Jednak spojrzenie to nie jest pozbawione mądrości życiowej. Autorka wraz z czytelnikami poszukuje swojego prawdziwego „ja”, zachwyca się tym, co stworzyła Matka Natura i próbuje odnaleźć harmonię z otaczającą nas rzeczywistością. Przyroda w wierszach Katarzyny Georgiou jest bardzo ważna, gdyż pozwala nam zrozumieć prawa rządzące światem a także odnaleźć szczęście. Żyjemy, jak to ujęła autorka w tytule swojego zbioru, w dwóch światach, w świecie wyobraźni, marzeń i w świecie rzeczywistym, gdzie nie wszystko układa się tak, jakbyśmy tego pragnęli. Trudno połączyć oba ta światy, ale w poezji to się znakomicie udaje. W jednym z wierszy poetka pisze: „Dziś to taki dzień, w którym marzę/ o zwykłym ludzkim cieple drugiej osoby”, to takie codzienne marzenie. Bardzo zwyczajne, a z drugiej strony niesłychanie ważne w naszym życiu. A miłość? Chroni nas przed bolesnymi upadkami i pozwala przetrwać te gorsze chwile:
„Miłość jest wszystkim, co być powinno” –
a matczyna miłość – antidotum na całe zło trzeciej planety Aniołem Stróżem, czasem z jednym skrzydłem".

W kolejnym z wierszy autorka daje bardzo smutną diagnozę naszych czasów: „ o miłość tak trudno/ o seks tak łatwo”.

Książka ta jest podzielona na cztery części, które noszą tytuły zgodne z porami roku: „Wiośniane przebudzenie”, „Letnia symfonia”, „Jesienienie” i „Zimowe bajania”. Przecież każda z pór roku przynosi ze sobą coś pięknego i tajemniczego. Bez ciągłej zmiany świat zostałby pozbawiony swojej baśniowości. Za Leśnym Lichem podążamy ścieżkami i dróżkami wśród jesiennych liści, zielonych traw, kwiatów i wielu przedstawicieli fauny oraz fory.

Autorka pragnie pogodzić się z przemijaniem i samą sobą. Wie, że w ciągłej gonitwie dnia codziennego coś nam zawsze umyka i nic na to nie poradzimy. Czasem trudno jest choć na parę minut zatrzymać się na polnej lub leśnej drodze i rozejrzeć wokoło. Poetka pisze o życiu: „ I tak to życie/ jak kamyk się toczy/ tu podskoczy/ tak się stoczy”, a w końcu, autorka konkluduje, odkładamy je do kieszeni.

W poetyckim świecie Katarzyny Georgiou jest więcej dobra niż zła, życie jest czymś wyjątkowym, zawsze się można rano przebudzić i powiedzieć, że nadchodzący dzień będzie pełen magii i miłości. „Wsłuchaj się w ostatnie etiudy pasikoników” – zachęca poetka w jednym z jesiennych wierszy. Potem może być już za późno. Wsłuchajmy się zatem wraz z Katarzyną Georgiou w rytm przyrody."

Katarzyna Georgiou, „Światy dwa w pogoni za Leśnym Lichem”, EUROSYSTEM, Wrocław 2013"

Magdalena Cybulska, autorka powyższej recenzji, redaguje w Na Stronie rubrykę pt." Imię żeńskie", gdzie zamieszcza swoje recenzje tomików poetek. "O książce Na Stronie" - to jeden z głównych działów czasopisma.

Leśne Licho czmychnęło w siną dal... Widocznie, wraz z nadejściem Wisenki, zew przygody poczuło :)

Mój "Leń do pracy" poczuł Wisenkę :) Wraz z Lichem, co się porą zimną na zapiecku wygrzewało, czmychnął z mego domostwa - jak dobrze zabrać się do pracy nad nową książką. Pomogło w tym zapewne przybycie biurka koronującego pisarski kącik bibliotecznego pokoju.

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Wieczór poezji Katarzyny Georgiou

Obiecany film z wieczoru autorskiego w 4 Regionalnej Bazie Logistycznej we Wrocławiu. Spotkanie prowadzi poeta, Kazimierz Burnat. Wiersze śpiewa Magdalena Hałajda... "Światy dwa w pogoni za Leśnych Lichem" w kolejnej odsłonie...

czwartek, 22 stycznia 2015

Jestem wzruszona koleją czytelniczą opinią o tomiku - podróż "Światów dwóch" jest dla mnie niezwykłym doświadczeniem. Dziękuję Urszula Radomska :)

Urszula Radomska
Zakończyłam czytać książkę "Światy dwa w pogoni za Leśnym Lichem" której autorką jest poetka Katarzyna Georgiou - Czytając wiersze wydawało mi się że czasem to ja biegnę z wiosenna witką w dłoni ,przypomina mi się jak to ja biegałam boso po rosie.Bardzo wzruszył mnie wiersz "Miłość Anioła z jednym skrzydłem",dlatego że tak właśnie jak w tym wierszu ja oddałabym wszystko aby nie stała się żadna krzywda żadnemu z moich dzieci.Dziękuję Ci Kasiu że mogłam przeczytać tę książkę,a że jest to akurat jeszcze okres trochę świąteczny więc poczułam że muszę złączyć te dwie rzeczy tzn:książkę i akcent świąt. Wyrwę kilka wersów z wiersz który na długo pozostanie w moim sercu .
"Miłość jest wszystkim,co być powinno"-
a matczyna najpotężniejszym uczuciem ludzkiego świata.
Matka nie wyprze się własnego dziecka,
nie odsunie od syna marnotrawnego,
nie odepchnie córki,co zbłądziła,
Matka nie odwróci wzroku od cierpienia jej dziecka-
Matka osłoni dziecko na miarę swoich możliwości.
"Miłość jest wszystkim co być powinno"-
a matczyna miłość antidotum na całe zło trzeciej planety,
Aniołem Stróżem,czasem z jednym skrzydłem.

wtorek, 6 stycznia 2015

Książki Sardegny: "Strefa bałaganu" Katarzyna Georgiou

Książki Sardegny: "Strefa bałaganu" Katarzyna Georgiou: Wydawnictwo : Wydawnictwo Eurosystem Liczba stron : 80 Moja ocena : 4/6 Mówiłam już nie raz, że uwielbiam Targi Książki głów...


Wydawnictwo: Wydawnictwo Eurosystem
Liczba stron: 80
Moja ocena : 4/6

Mówiłam już nie raz, że uwielbiam Targi Książki głównie za spotkania i kontakty, jakimi owocują. Nie inaczej było w roku ubiegłym, chociaż po prawdzie, nie napisałam jeszcze posta o autorach, spotkanych w Krakowie (ale wpis jest w trakcie tworzenia). I na tych Targach właśnie, na stoisku Dużego Ka, spotkałam Panią Katarzynę Georgiou. Przemiła rozmowa, głównie o czytelniczych gustach najmłodszych czytelników i wymianie doświadczeń na ten temat, zakończyła się "Strefą bałaganu".
Moje dzieci były bardzo nieszczęśliwe z powodu tego, że nie mogły pojechać na TK do Krakowa. Udało mi się jednak udobruchać je targowymi książeczkami i książkowymi gadżetami. Wśród przywiezionych upominków była i "Strefa bałaganu", która została przyjęta bardzo entuzjastycznie i poszła na pierwszy ogień w wieczornym czytaniu.

Początek był trochę zaskakujący, bowiem większość książeczki stanowią wiersze, a moja Sześciolatka nie miała do tej pory okazji zbyt wielu okazji, aby zapoznać się z poezją dla dzieci (oczywiście poza standardowymi wierszami Tuwima czy Jana Brzechwy). Kiedy więc przeczytałam pierwsze wierszyki "Bajarz o Bajdurkolandii" czy tytułową "Strefę bałaganu", entuzjazm był umiarkowany. Musiałam wyjaśnić, że ta książeczka jest trochę inaczej napisana, nie jest taka "jak zwykle". "Rozumiem" rzekła Sześciolatka i zaczęła zadawać pytania: "Co to znaczy Trawiowiórki Rudopiórki i Żukowronki Niebiedronki"? Przeanalizowałyśmy więc na początek, kilkanaście nowo utworzonych wyrazów, a kiedy na dobre wkręciłyśmy się w wierszyki, dostałyśmy przerywnik w postaci opowiadania "Robot sprzątacz". I to był strzał w dziesiątkę! Historia konstruowania urządzenia sprzątającego przez głównego bohatera książeczki - syna autorki - Ziemka, spotkała się z pełnym zrozumieniem. Do tego stopnia, że musiałam przeczytać ją dwa razy.
Wydaje mi się, że w zapędach tworzenia wynalazków i nowych sprzętów oraz w posiadanie własnej "strefy bałaganu" Sześciolatka znalazła bratnią duszę. W naszym pokoju dziecięcym królują: papier, nożyczki, wycinanki, karton, mazaki, wstążki, i na nic się zdają uwagi Mamy, że panuje tu bajzel nie do ogarnięcia. Po generalnym sprzątaniu, i niemal natychmiastowej, kolejnej kreatywnej pracy plastycznej, w pokoju wygląda jak zwykle... Ale, ale .. okazuje się, że nie jesteśmy w tym osamotnione.

Świadomość, że inne dzieciaki też tak tworzą, a ich prace zostały sfotografowane i wklejone do książeczki (ilustracje Twórczych Smyków w wieku 4 - 13 lat) utwierdziły tylko Sześciolatkę w myśli, że trzeba działać dalej i tak od razu padło fundamentalne pytanie: "Kiedy są moje kolejne zajęcia plastyczne"?

Po usłyszeniu pierwszego opowiadania, musiałam koniecznie przeczytać następne. To o "Wróżce Zębuszce" było równie "na czasie", podobnie, jak historia konstruowania miejsca zabaw dla kotka (to znowu wiąże się z wielkim marzeniem o posiadaniu własnego zwierzaka). Powiem szczerze, że po zapoznaniu się z opowiadaniami, wiersze zostały odstawione na boczny tor. Owszem, zostały wysłuchane, ale po lekturze padło fundamentalne zdanie: "A teraz przeczytaj o robocie i wróżce, jeszcze raz...".

Kiedy dzisiaj zasiadałam do opisania książki, kładąc "Strefę bałaganu" obok laptopa wzbudziłam ciekawość Sześciolatki. "Będziesz pisać o książce tej miłej pani z Targów?" "Tak" odpowiadam, "A chcesz coś dodać na ten temat, skomentować jeszcze?" "Nie, napisz po prostu, że to świetna książka, ale robot i tak był najlepszy!" Także sami widzicie, co wzbudziło największą ciekawość małego czytelnika.

Osobiście mogę polecić "Strefę..." rodzicom, którzy mają w domu kreatywne dzieci, z artystycznymi zapędami. Odnajdą w niej na pewno cząstkę swojego domowego chaosu. Poza tym, fajnie czasami odejść od utartej ścieżki czytelniczej, i zaproponować dzieciom coś nowego. Same wierszyki mogą też zainteresować nieco starsze pociechy, te w wieku szkolnym, które potrafią i lubią czytać samodzielnie. Takie samodzielne odkrywanie literatury może być ciekawym przeżyciem i dobrze zaowocować w przyszłości.